WWW
http://precious.soup.io

'Przekłułam uszy, bo tak mi się podobało, a sutki dlatego, że cię nienawidzę.'

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 20:13

      Obejrzałam prognozę pogody i mój zen jakby się był zagubił,

    • 19:49

      Uwielbiam śmiech mojej córki. Jest mega zaraźliwy.

    • 19:47

      Stara, zgorzkniała i cyniczna część mnie właśnie dostała sms-owego prztyczka w nos :)

    • 18:43

      Jestem tak doskonale wyłączona z bieżących informacji, że nie wiem dziś nawet czego skrótem jest acta.

    • 18:41

      Rozgrzał mnie dopiero puchaty szlafrok i herbata z miodem, imbirem i pomarańczami.

    • 18:34

      'Potrzebny mi dzień między sobotą, a niedzielą.'

    • 12:02

      Odtoksycznianie życia continous.

    • 12:01

      Btw. gdyby Cię to, Przyjacielu interesowało - do domu dotarłam bezpiecznie.

    • 12:01

      Przyjaciel, z którym nie można wyjść się napić i przy okazji porozmawiać z innymi ludźmi - śmiechu warte.

    • 11:59

      A ja nie jestem pieprzoną niewolnicą Isaurą i nie pozwolę traktować się jak własność. Zwłaszcza pod przykrywką przyjaźni.

    • 11:58

      W przeciwieństwie do przyjaźni damsko-męskiej, w której to przyjaciel zachowuje się jak zazdrosny facet i robi scenę rodem z brazylijskiego serialu.

    • 11:57

      Całą noc przebalowałam w jednej knajpie. I było cudownie. Noc muzeów uważam za bardzo udaną :)

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 16:37

      'Jestes mloda dopoki ponczochy na stojaco zakladasz.'

    • 11:24

      A dziewczyny myślą, że kawa nas rozgrzeje. Buahahaa :))

    • 11:20

      (kiedy wpadałam na ten genialny pomysł było cieplej)

    • 11:20

      Kto wymyślił Berlińską Noc Muzeów w taką piździawę? Czyżby ja?

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 22:47

      Jestem szczęściarą.

    • 14:57

      Oczywiście, że w związku z tym uparłam się, żeby zobaczyć ten film jeszcze bardziej.

    • 14:55

      Na Sherlocka cała sala zarezerwowana. Co za czasy.

    • 11:13

      (czyli 26 dni w roku plus weekendy, szał!)

    • 11:13

      (żebym mogła docenić dni, w których nie pracuję)

    • 11:08

      Spokój, Trójka, naleśniki. Dlaczego nie urodziłam się księżniczką, która nie musi pracować?

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 19:31

      'Miał za duży brzuch i za małe serce.' #znamgo

    • 18:49

      Berlińska Noc Muzeów przyklepana. Bielizna termiczna przygotowana. Ahoj przygodo znaczy :)

    • 10:51

      Ej, gdzie są te piękne buty, które kupiłam we śnie?

  • Środa, 25 stycznia 2012

    • 23:03

      #słucham #mwmfl
    • 20:21

      Niebo we wszystkich kolorach, jazda wzdłuż zachodzącego słońca, a potem pod niebem pełnym gwiazd na wyciągnięcie ręki, księżyc nisko nad rozświetlonym miastem.

    • 16:07

      Banalnie.

      default picture
    • 15:03

      My precious.

      default picture
    • 13:06

      Slonce, wolny czas i pelen bak. To moze oznaczac tylko cos dobrego.

      default picture
    • 11:08

      Nawet po pięknych snach lubię wracać do swojej rzeczywistości.

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 22:59

      #słucham #mwmfl
    • 22:58

      Morza.

    • 14:17

      #ludziektórzy kradną zdjęcia zamiast repostować. (łatwiej zapisać na kompie, a potem wrzucić?) Śmieszne.

    • 12:23

      Ostatni raz samodzielnie farbowałam włosy naście lat temu. Zapomniałam o rękawiczkach, skutkiem czego mam dłonie jakby zawodowo skrobała marchewkę.

    • 12:22

      [^klamc] o, tak.

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

    • 23:06

      'Teraz, gdy uświadomił sobie, że jest trupem, najważniejsze było jak najdłużej utrzymać się przy życiu.'

    • 22:29

      #słucham #mwmfl
    • 18:48

      Prawie już zapomniałam na jawie to przyszedł we śnie. W piosence. (może przyśniła się tylko piosenka, co właściwie na jedno wychodzi)

    • 10:50

      Cudny dzień. Poranna kawa bez pośpiechu, słońce (!), a za chwilę basen i zjeżdżalnie (uwielbiam).

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

    • 22:41

      Staję się rolą, którą odgrywam.

    • 10:43

      [^precious] o, widzę, że moja córka miała tutaj swój debiut ;)

    • 10:42

      Niedziela przed wolnym poniedziałkiem ma zupełnie inny smak.

    • 09:33

      upiorny pajntnik mosthaj

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 22:56

      O ile do pierwszego zdążyłam się już przyzwyczaić i przyjmuję z pokorą, o tyle to drugie niezmiennie mnie wkurwia.

    • 22:56

      Straty są wpisane w życie. Podobnie jak książki czy płyty, które tym stratom pożyczamy i które już do nas nie wracają.

    • 22:12

      Tak właśnie. Obłożyć się książkami i nienachalną muzyką.

    • 22:07

      #słucham #mwmfl
    • 13:00

      (ze szmatą lata ktoś inny, hehe)

    • 13:00

      Lubię gości, przed przyjściem których nie latam nerwowo ze szmatą, a spokojnie czaruję w kuchni popijając wino.

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 23:13

      Ludzie, którzy rozśmieszają mnie do łez. Istnieją :)))